Na tym polega magia samodzielnego zwiedzania. Można wejść od tak zwanej zakrystii i zobaczyć, co jest po drugiej stronie.
A po drugiej stronie Gizy widoki są smutne. Widać kawałki fundamentów i budowli, o których nie przeczytacie w żadnym przewodniku. I widać, z jakich kamieni naprawdę budowano piramidy.
Z tej perspektywy piramidy tracą swój magiczny charakter. Jak się podejdzie bliżej, pryska mit o laserowej precyzji. Widać surową strukturę, zwietrzałe, nierówne bryły wapienia.



Te monumenty to efekt tytanicznej, ale jednak ludzkiej pracy.
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…