Kilka tygodni temu napisałem pismo do Watykanu. Poprosiłem o pozwolenie na wejście do podziemi pod Bazyliką św. Piotra, gdzie jest stanowisko archeologiczne. Szczerze? Nie liczyłem, że ktokolwiek odpisze.



Odpowiedź przyszła kilka dni temu. Zgodzili się. Podali datę: 17 października, bez możliwości zmiany. Spakowałem plecak i poleciałem.
Trzy kontrole
Wejść tam nie jest łatwo, nawet z pozwoleniem w ręku. Trzeba przejść trzy kontrole. Pierwsza jest jak na lotnisku. Druga to brama, przy której stoją gwardziści papiescy. Trzecia to posterunek policji. Dopiero po tym wszystkim wpuścili mnie do biura wykopalisk, które jest od podwórka bazyliki, tak jakby od zakrystii :)



Na miejscu czekała pani z biura. Przywitała się, krótko opowiedziała, dokąd idziemy, otworzyła duże metalowe drzwi i weszliśmy do środka. Drzwi zamknęły się za mną.
Miasto pod bazyliką
Pod bazyliką jest ogromny kompleks archeologiczny. Odkopano fundamenty i mury świątyni starszej niż obecna bazylika. Odsłonięto też uliczki czegoś w rodzaju miasteczka, które przylegało do wielkiego cmentarza pierwszych chrześcijan. Spacerowałem tymi uliczkami jakieś dwie godziny.


Szukano tu grobu Piotra rybaka, ucznia Jezusa. I w pewnym sensie go znaleziono, tylko że nie było w nim kości. Na płycie jest krótki napis: „Piotr tu jest”. Naukowcy nie potrafią stwierdzić, kiedy ten napis powstał i czy jest autentyczny.
Na terenie wykopalisk obowiązuje zakaz robienia zdjęć. Dla mnie to żadna przeszkoda :) Poniżej grób św. Piotra i ten napis.
Reszta Rzymu
Na koniec zbiorczo to, co widziałem na górze. Dziedziniec i sale Muzeum Watykańskiego z ogromną kolekcją artefaktów z całego świata. Jest tam nawet Budda z dłońmi ułożonymi w geście dharmaczakry, czyli w geście nauczania. Plac św. Piotra, panorama Rzymu, Koloseum, Fontanna di Trevi. Klasyka, ale warto.















Teraz czekam tylko, aż skończy się pandemia, i ruszam na południe Francji :)
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…