Mówią, że to nie my wybieramy podróże, tylko one nas.
Wracając z Wiednia do Polski, postanowiłem zjechać z autostrady i pojechać przez wioski, żeby zobaczyć, jak tu żyją ludzie. I trafiłem na prawdziwą perełkę. Dürnstein.
Mała miejscowość nad brzegiem Dunaju. Kilka budynków, mieszka tu może z 80 osób. Charakterystyczna niebieska wieża barokowego kościoła. A nad miasteczkiem ruiny zamku.



To w tym zamku więziono Ryszarda Lwie Serce, króla Anglii, kiedy wracał z tej haniebnej trzeciej krucjaty. Siedział tu, zanim zapłacono za niego okup.
Wdrapałem się na górę i posiedziałem chwilę w jego celi. Widok na Dunaj ma się stamtąd całkiem niezły. Jak na więzienie.
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…