Za kołem podbiegunowym

Styczeń, Arktyka, słońce wstaje o 10:30 i zaraz zachodzi. Lofoty, Narwik i odmrażanie skrzydeł samolotu.

Za kołem podbiegunowym
Tabl. I. Norwegia

W drodze. Gdzieś na daleką północ.

Koło podbiegunowe północne. Arktyka. Zimno. Słońce wstaje o 10:30 i chwilę później zachodzi. Jak tu żyć? 🥶

Wstałem wcześnie rano, o dziesiątej 😀 Śniadanko i w drogę.

Lofoty

Północna Norwegia, Lofoty 🥶 Góry wyrastają prosto z morza. Słońce przez te kilka godzin wisi nisko nad horyzontem, więc światło jest zupełnie inne niż u nas. Zdjęcia mówią więcej niż ja.

Narwik

Jednego dnia pojechałem do Narwiku. Tutaj w 1940 roku walczyli polscy żołnierze z Brygady Strzelców Podhalańskich. Walczyli o wolność Norwegii i Polski jednocześnie, tysiące kilometrów od domu. Zatrzymałem się przy pomniku i chwilę postałem. Warto o tym pamiętać.

Mały szczyt i oszronione skrzydła

Udało się zdobyć niewielki szczyt 🥶 Niewielki, ale w tych warunkach liczy się każdy metr.

Na koniec jeszcze ciekawostka z lotniska. Zanim samolot w ogóle ruszy, trzeba mu odmrozić skrzydła. Podjeżdża specjalna maszyna i polewa je płynem. Siedzisz w środku, patrzysz przez okno i masz nadzieję, że zrobili to porządnie 🥶

Na koniec takie tam widoczki jeszcze z Norwegii.

— Robert

Fotografie

Komentarze

Ładowanie komentarzy…

Dodaj komentarz